Mrówka w magazynie, czyli logistyka sieci typu dom i ogród

Grupa PSB S.A. kojarzona jest przede wszystkim z siecią hurtowni pod nazwą Polskie Składy Budowlane. Od kilku lat w mniejszych miastach powstają markety Mrówka, będące efektem ekspansji na rynek detaliczny. Sieć Mrówek stale się rozwija, a jej powstanie i rozwój nie pozostaje bez wpływu na logistykę całej grupy.

 

 

Chcąc lepiej poznać logistykę Grupy PSB, warto byłoby zwrócić uwagę na specyficzny model prowadzenia biznesu, w jakim funkcjonują poszczególne hurtownie i markety. PSB nie jest typową siecią handlową. Struktura grupy opiera się na obecności ponad 300 niezależnych kupców materiałów budowlanych. Firmy działają samodzielnie, ale pod jednym szyldem. Mają wspólne cele zakupowe, wspólny marketing czy strategię rozwoju.

 

Nie jest to typowa franszyza, ale spółka akcyjna, opierająca swoje funkcjonowanie na umowach partnerskich. Nie ma tu klasycznej dywidendy jak np. w spółce, jest natomiast premia za wykonane przez konkretną placówkę handlową zakupy. Taki model prowadzi do sytuacji, w której grupa może szybko się rozwijać, a wraz z wejściem nowych członków do struktury pozyskuje kapitał i rozszerza zasięg oddziaływania. To pozwala na szybkie rozwijanie sieci handlowej, dało także możliwość szybkiego budowania sieci w nowym obszarze, jakim dla firmy stał się rynek detaliczny. „Udziałowcy” PSB prowadzą niezależne biznesy, siłą sieci jest jednak wielkość jako całość. To właśnie ona decyduje o możliwościach zakupowych czy sile negocjacji z dostawcami.

 

Kierunek: klient detaliczny


W ostatnich latach PSB mocno postawiło na klienta detalicznego. To jemu dedykowana jest oferta marketów Mrówka. Są to placówki samoobsługowe typu „dom i ogród”, o powierzchni zwykle ok. tysiąca metrów kwadratowych, lokalizowane najczęściej w miastach powiatowych. Nie wszystkie Mrówki są takie same. Największe markety mają ok. 4 tys. metrów kwadratowych powierzchni, są jednak także sklepy znacznie mniejsze, w tym sklepy o powierzchni 400 m² (oznaczone szyldem Mini-Mrówka). Gdzie lokalizowane są Mrówki? Zwykle w miastach, gdzie mają obsługiwać ok. 30-50 tys. mieszkańców (sklepy Mini-Mrówka – ok. kilku, kilkunastu tysięcy).

 

Sieć Mrówek jest w ostatnich latach intensywnie rozwijana. Na mapie Polski znaleźć można dziś ponad 140 marketów o łącznej powierzchni ponad 165 tys. metrów kwadratowych. W pierwszych miesiącach 2013 r. otwarto łącznie 12 sklepów sieci, w tym siedem Mini-Mrówek. W trakcie budowy oraz w przygotowaniu do otwarcia jest kolejnych kilkadziesiąt obiektów. Choć poszczególne markety realizowane są przez różnych inwestorów, „centrala” aktywnie uczestniczy w ich tworzeniu od samego początku. Oznacza to, że ma duży wpływ na proces budowy i późniejszego zagospodarowania sklepów, kształt projektu (czy adaptacji istniejących budynków), ale także sposób aranżacji i wyposażenia wnętrza. Pozwala to na stworzenie pewnego „standardu”, co nie pozostaje bez wpływu na późniejszą obsługę logistyczną sklepów.

 

W ofercie Mrówek są dziś przede wszystkim materiały wykończeniowe, remontowe, a także typowe materiały budowlane. Typowy market o powierzchni 1 tys. m² ma w katalogu ok. 15 tys. indeksów. Są wśród nich elementy chemii budowlanej i gospodarczej, pokryć podłogowych, stolarki drzwiowej, narzędzi, dekoracji, oświetlenia, ceramiki, meble ogrodowe i wiele innych. Asortyment jest tu podobny jak w innych samoobsługowych marketach budowlanych, z tą jedynie różnicą, że przy skromniejszej powierzchni jest po prostu nieco węższy, jeżeli chodzi o ilość produktów.

 

Jak to wszystko logistycznie działa?


Jak działa logistyka Mrówek? Aby się jej przyjrzeć, należałoby najpierw prześledzić sposób zamawiania towarów przez markety. Składają one swoje zlecenia do centrali lub bezpośrednio do dostawców. W obu przypadkach centrala uczestniczy w zamawianiu, to ona bowiem musi autoryzować każdą transakcję jako jej późniejszy płatnik. Każdy z kupców może do pewnego poziomu „zadłużać się” przy zamówieniach, zgodnie z wyznaczonymi limitami. Po sprzedaży towaru właściciel sklepu spłaca część zobowiązań... i zamawia kolejne partie towarów. Taki model sprawia, że towary spływają zarówno z magazynu centralnego, jak i bezpośrednio od dostawców. Ta druga metoda jest popularniejsza, zaś mniejsza część, ok. 10-14 proc. wszystkich dostaw, realizowana jest poprzez Centrum Logistyczne Grupy PSB, zlokalizowane w Wełeczu koło Buska Zdroju. Wraz z pojawieniem się Mrówek, zadania logistyczne uległy tu zmianom. W centrali firmy znajduje się łącznie siedem magazynów o łącznej powierzchni ok. 20 tys. m². Najnowszą inwestycją jest magazyn wysokiego składowania o powierzchni ok. 10 tys. m2, dedykowany właśnie sklepom Mrówka. Na ośmiu poziomach składowania znajduje się tu miejsce na 14,3 tys. palet (do ich obsługi wykorzystuje się dwa wózki typu reach truck). Nowy magazyn posiada siedem doków do za- i wyładunku, dodatkowo bramę do rozładunku bocznego. Docelowo ma obsługiwać ok. 460 palet wchodzących do magazynu i 660 palet wychodzących z magazynu na dobę. Magazyn dedykowany jest różnym grupom produktów.

 

– Składujemy w nim różnorodne asortymenty: od lekkich chusteczek higienicznych, poprzez oświetlenie, chemię budowlaną i gospodarczą, narzędzia, ceramikę łazienkową, grzejniki, aż do ciężkich paneli podłogowych. Mamy w związku z tym różne palety. W projekcie regałów musieliśmy przewidzieć miejsca składowania o różnej wysokości od 1200 do 2200 mm i nośności od 300 do 1200 kg oraz miejsca na regałach dla towarów wystających w różnych kierunkach poza obrys palety – mówi Jacek Kowal, dyrektor logistyki w Grupie PSB.

 

Towar od 150 dostawców


Sam magazyn, choć już jest intensywnie wykorzystywany, dysponuje jeszcze potencjałem rozwoju. Wynika on chociażby z obecnego „obsadzenia” pracownikami, które może być zwiększone. Istnieje także możliwość dołożenia trzeciej zmiany do obecnego systemu, dwuzmianowego pracy.

 

 

Zadania związane ze składowaniem to niejedyny obszar działalności centrum logistycznego. Ważnym zadaniem jest kompletacja palet, które trafią prosto do wybranych punktów sieci. Kompletacja odbywa się na poziomie „0” lub „1”, a wykorzystuje się do niej między innymi 16 wózków elektrycznych marki Linde.

 

Łącznie do magazynu trafia towar od około 150 różnych dostawców. Dostawy od producentów przywożone są zwykle w postaci jednorodnych palet. Dla marketów jednostką w procesie zamawiania stają się często pojedyncze kartony. To sprawia, że konieczne jest formowanie palet typu „mix” na poziomie centrum dystrybucji celem odpowiedniego przygotowania zamówień dla konkretnych marketów. Choć zwykle nie schodzi się poniżej kartonów, zdarzają się i takie asortymenty, które zamawiane są „na sztuki”. Tak jest zarówno z towarami dużymi (typu betoniarka), jak i występującymi w wielu wariantach (np. farby). Co ciekawe, zarówno małe, jak i duże Mrówki zamawiają towary dokładnie w ten sam sposób. Różnica polega jedynie na wielkości zamówienia – o ile w przypadku największych zwykle jest to kilkanaście palet, o tyle w przypadku Mini-Mrówki zdarzają się zamówienia jednej czy dwóch palet. Minima logistyczne są tu wyznaczone przez wartość zamówienia czy sposób pakowania, a nie liczbę palet (średnie zamówienie to ok. 5-8 palet).

 

Mrówka w dystrybucji


Stale rozbudowująca się sieć Mrówek pozostaje wyzwaniem dla sieci dystrybucji. Część wysyłek obsługują bezpośrednio producenci i dostawcy, reszta realizowana jest bezpośrednio z magazynu centralnego. Dużą uwagę poświęca się wszystkim ładunkom nietypowym. Są tu chociażby ładunki wystające poza obrys palety (np. dłużycowe) czy elementy delikatne (typu ceramika łazienkowa). – W przypadku chemii budowlanej i gospodarczej pilnujemy terminów ważności. W okresach obniżonych temperatur oddzielnym transportem są realizowane wysyłki towarów wrażliwych na mróz – mówi Jacek Kowal.

 

Chcąc maksymalnie wykorzystać dostępną ładowność pojazdów, wysyłki grupowane są tak, by zapełniać całe pojazdy. Oznacza to, że auto jedzie zwykle do kilku miejsc po kolei. Na trasie przejazdu występują średnio dwa miejsca rozładunku. Może być ich więcej, lecz dystans między pierwszym a ostatnim rozładunkiem nie przekracza 150 km. Na trasie przejazdu mogą być zarówno hurtownie PSB, jak i markety Mrówka. Transport cało-pojazdowy z magazynu centralnego realizowany jest przy współpracy ze spedytorem, firmą Eko-Trans. Marketów jest coraz więcej, przybywa także najmniejszych placówek, co znacznie zwiększa zapotrzebowanie na transporty w formie przesyłek drobnicowych. W celu obsługi „drobnicy” PSB współpracuje głównie z Rabenem.

 

Łączenie różnych grup asortymentów prowadzi do sytuacji, w której w jednym samochodzie pojawiają się najróżniejsze grupy towarów, a wyzwaniem staje się odpowiednie ich rozmieszczenie wewnątrz pojazdu, na przykład przy łączeniu dostaw do Mrówki z obsługą innych punktów handlowych Grupy PSB.

 

– Często zdarza się, że na jednym aucie łączymy wysyłki towarów z nowego magazynu przeznaczone dla marketu z towarami z pozostałych magazynów przeznaczonymi dla składu budowlanego. Komplikacje występują wówczas, gdy auto musi być ładowane w kilku magazynach. Np. zdarza się, że ładujemy na jednym aucie ciężkie arkusze siatek zbrojeniowych o wymiarach 2 x 5 m i wadze do 2 t (załadunek odbywa się suwnicą), towary luzem jak tuby szalunkowe, rynny, rury drenarskie czy ościeżnice stalowe oraz towary na paletach z innych magazynów – mówi Jacek Kowal.

 

Duże markety budowlane typu dom i ogród należące do sieci zagranicznych i sklepy PSB Mrówka działają na różnych rynkach i kierowane są do innych grup klientów. Markety budowlane to przede wszystkim duże miasta i aglomeracje miejskie, sklepy Mrówka – miasta powiatowe i ośrodki gminne. Duże markety budowlane dysponują znacznie większą powierzchnią ekspozycyjną, szerszą ofertą (mierzoną chociażby liczbą asortymentów). Dzięki lokalizacji w bezpośrednim sąsiedztwie dużych rynków zbytu ich oferta dociera do szerokiego, kilkusettysięcznego grona potencjalnych odbiorców. Duże markety zamawiają większe partie towarów, mogą zatem obniżać koszty logistyki w przeliczeniu na jednostkę towarów. – Obsługa logistyczna marketów jest z pewnością tańsza, mogą zamawiać jednorazowo większe partie towarów. Z tego, co obserwujemy, duże markety konkurencji też szukają oszczędności, redukują zapasy, a w magazynach „od ręki” dysponują towarami o niskiej cenie lub importowanymi. Natomiast reszta jest zamawiana w małych partiach, więc w tym obszarze szanse są równe – mówi Jacek Kowal.

 

Mrówki rosną w siłę


Grupa PSB mocno rozwija sieć sklepów Mrówka. Rocznie przybywa ich obecnie od 30 do 40. Docelowo sieć Mrówek obejmować ma ok. 400 punktów rozrzuconych po terenie całego kraju. Sklepy typu dom i ogród dedykowane klientom detalicznym to nie jest jedyny obszar ekspansji grupy PSB. Od 2010 r. w ramach hurtowego kanału dystrybucji rozwijana jest sieć PSB Profi, czyli składów budowlanych, których oferta kierowana jest przede wszystkim do firm wykonawczych. Placówki Profi powstają z przekształcenia dawnych hurtowni budowlanych, jako efekt prowadzonego programu poprawy jakości obsługi klienta. Równocześnie coraz większą uwagę poświęca się sprzedaży przez internet.
W ramach PSB funkcjonuje obecnie łącznie 39 różnych sklepów wirtualnych – rozwijanych w oparciu o oprogramowanie zakupione przez centralę i „dystrybuowane” wśród partnerów handlowych. Zarówno liczba Mrówek, jak i sklepów internetowych stale rośnie. Obecne zaplecze magazynowo-logistyczne przygotowane zostało pod sieć ok. 170-180 marketów detalicznych. Już wkrótce logistycy z PSB staną przed kolejnym poważnym zadaniem – rozbudowy posiadanej bazy magazynowej. W bezpośrednim sąsiedztwie obecnej siedziby nie ma już miejsca na istotne obiekty, co prawdopodobnie zmusi firmę do budowy kolejnego magazynu w innej, możliwie atrakcyjnej (względem sieci sprzedaży) lokalizacji.

 


W jaki sposób można optymalizować sieć logistyczną?


Wciąż staramy się wprowadzać nowe standardy charakterystyczne dla nowoczesnych magazynów. Zainwestowaliśmy w magazyn wysokiego składowania, regały, nowe wózki (marki Linde), system kierowania magazynem, w sieć radiową (SKK), urządzenia do komunikacji bezprzewodowej oraz terminale (Intermec). W kwietniu tego roku uruchomiliśmy system WMS, który wspomaga nas w zakresie zarządzania magazynem (np. składowanie, przepływy towarów, zadania dla magazynierów), a rejestracja zdarzeń odbywa się dynamicznie w czasie rzeczywistym. Dzięki temu widzimy, na jakim etapie jest kompletowanie i załadunek każdej z wysyłek. Możemy dokładniej planować czas potrzebny na poszczególne procesy magazynowe i w efekcie lepiej organizować pracę magazynu. W tym roku planujemy wdrożyć dodatkowy moduł do wspomagania załadunków i rozładunków (Gate Managment) oraz moduł do awizowania dostaw (Web Order).
Jacek Kowal, dyrektor logistyki, Grupa PSB S.A.

 

Autor: Marcin Jurczak, stały współpracownik „Warehouse Monitor”

 

Tekst ukazał się w drukowanym i elektronicznym wydaniu magazynu „Warehouse Monitor” (edycja Lato 2013)

 

Polecamy również inne redakcyjne analizy i studia przypadków:
Case study: Lot wznoszący Biedronki, czyli logistyka Jeronimo Martins Polska
Case study: Piwo nie lubi czekać – z wizytą w magazynie Kompanii Piwowarskiej
Case study: Logistyka magazynowa sieci supermarketów Piotr i Paweł
Case study: Big Mac w magazynie
Case study: Dzień w centrum dystrybucyjnym Żabka Polska S.A.
Case study: Logistyka na rozkaz, czyli magazyn z 1,2 mln indeksów
Case study: Nowy magazyn firmy Lakma zbudowany... z regałów

 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub w konfiguracji usługi. Polityka prywatności.